„Bomber” z warszawskiej Arkadii zatrzymany!
Prokuratorskie zarzuty usłyszał Rafał M., który w kwietniu 2012 r. poinformował policję o rzekomym podłożeniu bomby w CH Arkadia. Ewakuowano wówczas 15 tys. osób.
– Sprawca zdarzenia jest pod nadzorem policji – oświadczyła PAP Edyta Adamus z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji. Oznacza to, że podejrzany będzie musiał regularnie stawiać się na komendzie.
18 kwietnia wieczorem śródmiejscy policjanci zostali zaalarmowani, że w centrum handlowym Arkadia przy al. Jana Pawła II podłożono bombę. Według informatora miała zostać zdetonowana w ciągu 35 minut. Po tym komunikacie 15 tys. klientów zostało ewakuowanych. Budynek został przeszukany przez pirotechników. Okazało się, że nie było żadnej bomby.
Policja ustaliła, że sprawcą fałszywego alarmu jest 29-letni Rafał M., który został zatrzymany podczas zasadzki. Mężczyzna przyznał się do winy. Niemniej nie potrafił wytłumaczyć, dlaczego to zrobił.
Jak podaje KSP, poza procesem karnym mężczyznę czeka proces cywilny. Ma to związek ze stratami, jakie poniosło centrum handlowe podczas trzygodzinnej akcji poszukiwania rzekomego ładunku.
